3 lutego 2014

Żbiczasta-pleciuga

Wywołana do konfesjonału, opieszale i ze skandalicznym poślizgiem (acz cichcem licząc na morze wyrozumiałości...), w przyklęku oto pleść będę androny.
Po kontekst odsyłam do źródeł beztrosko pomijając wszelkie tytuły, wyjaśnienia, bon-tony i anonsowanie się z własną listą pytań.
Jako jednostka niewydarzona i aspołeczna, a przy tym niepozbawiona pewnej dozy lenistwa, uroczyście oświadczam, iż pytania na klatę przyjęłam, ale dalej w świat swoich posyłać nie będę.
Ot, małpa taka ze mnie;)
Upraszam o wybaczenie.

No to wiążemy sznurówki, podciągamy gacie i lecim z tym koksem.


1) jaką pozycję w hierarchii zajmuje w twoim domu KOT?

KOT okupuje marmurowy piedestał, choć znaleźliby się tacy, co tę jawną niesprawiedliwość losu chętnie by tej i owej wytknęli.
Palcem prosto w oko.

2) kto pierwszy dostaje śniadanie u ciebie w domu - Kot czy ty?

 Drogi kotek nie dość, że śniadanie, to jeszcze obiadek, deserek i buzi w zmierzwione futro otrzymuje w pierwszej kolejności przed społeczeństwem.
Społeczeństwo zaś karnie wyczekawszy swej kolejki i tak napasione zwierzę dokarmia frykasami prosto z własnego talerza.

3) czy rozpieszczasz swojego kota?

Skądże. Ów ma swoje stałe obowiązki, z których jest skrupulatnie rozliczany. Ktoś w końcu musi odwalać czarną robotę - trza się wygnić po osiem godzin w kojcu, wyżreć gąbkę z poduchy, opędzlować roślinność bujnie (niegdyś) rosnącą w doniczce i inne takie tam.
Ciężkie życie i wieczna harówa.
Lekko nie jest.

4) czy też lubisz się chichrać oglądając śmieszne filmy/zdjęcia z kotami w roli głównej?

Chichram jak obłąkana,a Ony powoli wykręca numer alarmowy.

5) jak trafił do ciebie twój kot? (możesz opisać historię tylko 1 jeśli masz ich duużo)


O tym to już kiedyś było. O, dokładnie tutaj.

6) chciałabyś mieć jeszcze więcej kotów?


Pytanie! Pozostaje kwestią otwartą tylko ile kotów jednocześnie byłoby w stanie ze mną wytrzymać pod jednym dachem...

7) czy nie wkurza cię ta zabawa w pytania i odpowiedzi?


Jest tyle innych urokliwych powodów do osiągania stanów wkurzenia, że doprawdy szkoda życia na pieklenie się nad niewinnymi pytaniami :D

8) nie masz mi za złe, że na tym pytaniu poprzestanę?

Jasne, że mam, ale w swej wspaniałomyślności łaskawie wybaczę tan nagły finał. Buzia w ciup, jęzor na supeł, starczy już tego ględzenia;)


Uściski dla pytajki-kotoholiczki!

____________________________________________________________________

A tymczasem główna zainteresowana przymierza się do przyszłej kariery ogrodnika...?



5 komentarzy:

  1. aaa hahaha :) już zapomniałam o tej grze :) ale dzięki za odpowiedzi. niedługo przestaniesz dawać kotu jeść jako pierwszemu... juz ja to znam.... są dni kiedy Kitka dopiero bliżej południa dostaje pierwszy posiłek :/ pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla naszej futrzastej Princessy to będzie niezła szkoła życia ta nagła detronizacja i zepchnięcie z piedestału, ale bez obaw, na pewno miękko wyląduje na puchowych poduchach;)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa, czy kotka dobrowolnie oddała doniczkę :)
    Zapraszam na stronę http://zool.pl/ Można tu znaleźć duża ciekawych informacji o zwierzętach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dobrowolność" jest stanem nieznanym mojemu zwierzęciu. Trzeba wyrywać przemocą;-)

      Usuń
  3. Świetne wpisy! Zapraszam do siebie, gdzie prowadzę Wypas owiec

    OdpowiedzUsuń